This is a blog title

Adam Wójcik z drużyny 7R ROWMIX TEAM p/b 72D, zwyciężył ubiegłoroczny wyścig ORLEN Tour de Pologne Amatorów. Najlepszy amator pokonał trasę w 2 godziny 4 minuty i 38 sekund, był także najszybszy na Premii Specjalnej Hotelu Arłamów. Jak wygląda przygotowanie do sezonu najszybszego amatora ORLEN TdP Amatorów i skąd wzięła się jego pasja do kolarstwa szosowego? Dowiecie się tego z wywiadu! 

Wygrałeś w tym roku ORLEN Tour de Pologne Amatorów i zrobiłeś to z zaskoczenia, bo nie startowałeś z sektora VIP. Spodziewałeś się, że możesz wygrać?

– Przyjechaliśmy z drużyną po zwycięstwo, w bardzo mocnym składzie. Liczyliśmy na zwycięstwo drużynowe i indywidualne. Startowaliśmy z pierwszego sektora za sektorami VIP i Lang Team. Ustawiliśmy się tam 40 minut wcześniej aby być na pierwszej linii. 

Udało się zdobyć i zwycięstwo indywidualne i zwycięstwo dla twojej drużyny 7R ROWMIX TEAM p/b 72D

– Tak, ale ten wyścig rządzi się swoimi prawami, jest praktycznie jak jazda na czas. Jadący z przodu nie mogą czuć się pewnie, nie wiedzą jak wygląda pościg z tyłu. To jest ta różnica sektorów. Narzuciliśmy w czwórkę z chłopakami bardzo mocne tempo, żeby zniwelować tę przewagę sektora VIP. Nie udało się dogonić rywali, ale mieliśmy przewagę czasową.

To była dość spora przewaga.

– Tak, też mieliśmy utrudnione zadanie, bo musieliśmy wyprzedzać ludzi, którzy wystartowali przed nami.

Czyli od początku mieliście strategię?

– Od początku z całym teamem przyjechaliśmy z nastawieniem na zwycięstwo i akurat się udało.

Nagrodą był m.in. sześciodniowy pobyt w Madonna di Campiglio. Czy już skorzystałeś z tej nagrody? 

– Jeszcze nie, ale myślę że niebawem.

Koniecznie daj znać jak ci się podobało. Zostawmy już sam wyścig, przejdźmy do kolarstwa ogólnie. Kiedy zacząłeś trenować ten sport? 

– Początek przygody z kolarstwem przypada na 2008 rok. Zacząłem jeździć na wyścigi MTB, na lokalne wyścigi XC. Stąd wzięła się pasja do kolarstwa. 

Czyli na początku były wyścigi XC.

-Tak, XC i sporadycznie maratony, ale pomysłu na szosę wtedy jeszcze nie miałem. 

Myślisz że jazda na MTB ma wpływ na twoją formę i umiejętności w tym momencie?

– Po pewnym czasie przestawiłem się tylko na szosę. Około 2015 roku. Myślę że doświadczenie, które zdobyłem jeżdżąc na MTB przełożyło się na wyniki na szosie. ORLEN Tour de Pologne Amatorów odbywało się w ciężkich warunkach, przy ekstremalnej pogodzie. Myślę, że jak ktoś jeździ na MTB, to może go różna pogoda zaskoczyć, różne warunki. Człowiek jest na to lepiej przygotowany i odporny.

Jak wygląda twój offseason?

– To taki mix różnych sportów, na które w ciągu sezonu nie mam czasu. To jest bieganie, też MTB. Wykorzystanie różnych walorów terenowych, gór. Marszobiegi, wycieczki górskie.

 Czyli tak zwana ,,ogólnorozwojówka’’? I dużo czasu w górach.

– Tak. Trzeba też dostosowywać te treningi do warunków pogodowych.

Kiedy zaczynasz się przygotowywać do sezonu i zaczynasz się skupiać tylko na wyścigach?

– Od początku grudnia już zaczynam trenować systematycznie, pod najbliższy sezon. Specjalistyczne treningi już po nowym roku – na szosie, trenażerze, lub na zgrupowaniu w cieplejszym klimacie.

Jak ci się udaje łączyć kolarstwo z obowiązkami życia codziennego?

– Trzeba zorganizować dobrze plan dnia, żeby pogodzić wszystkie sprawy. Naprawdę można dobrze wykorzystać czas. Niekiedy ten trening może być krótki, może być na większej intensywności, nie musi zajmować pół dnia. 

Jakie są twoje inne osiągnięcia w kolarstwie amatorskim? Czym byś się chciał pochwalić?

– Myślę że Tatra Road Race, to taki najtrudniejszy wyścig w Polsce, który udało mi się wygrać czwarty raz z rzędu. Tatra Cycling Events, Nowy Targ Road Challagne. 

Zgadza się, i będzie też klasyfikacja generalna z wszystkich trzech wyścigów, bo oprócz Arłamowa i Bytowa, będzie też ściganie w Bytowie. Opowiedz coś o swoim teamie 7R Rowmix Team.

– Cały team spisał się bardzo dobrze podczas ORLEN Tour de Pologne Amatorów. Jechaliśmy drużynowo, od samego startu jechaliśmy po zmianach, nie patrząc na rywali. Mieliśmy za sobą całą grupę, cały sektor. Jechaliśmy tak żeby nadrobić ten czas do grupy pościgowej. To jest bardzo zgrana grupa ludzi, dobra atmosfera panuje w ekipie i uzupełniamy się wzajemnie. Są ludzie, którzy jeżdżą dobrze po płaskim, ja nadrabiam na górach, ktoś tam zjeżdża szybciej w dół i na tej trasie aż do premii na Kalwarii Pacławskiej jechaliśmy razem. Potem odjechałem chłopakom, bo poczułem że solo jestem w stanie dojechać do mety i nadrobić ten czas. 

Masz już kalendarz startów na 2023? Planujesz wystartować w ORLEN Tour de Pologne Amatorów?

– Na pewno. Zwłaszcza że będzie nowa lokalizacja, w Karpaczu. Myślę też, że w Arłamowie wystartujemy z drużyną na ORLEN Lang Team Race – będzie przecież cykl wyścigów.

Świetnie, mam nadzieję że usłyszymy jeszcze o wielu waszych sukcesach, i wielu twoich. Dziękuję za rozmowę. 

 

Rozmowę przeprowadziła Ewa Mikołajczyk.